Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 kwietnia 2015

Babka cytrynowa

Żółciutka i puszysta, pachnąca masłem i cytryną, odpowiednio wilgotna, ale też w sam raz krucha - taka jest właśnie ta babka cytrynowa. Nic więc dziwnego, że utrata przepisu na nią (długa historia) była jedną z moich dotkliwszych życiowych utrat. Jednak w te święta udało mi się zrekonstruować przepis na nią, czym wszyscy się radujmy! Zapisuję go tutaj, aby służył też innym i nigdy już nie zaginął.

Przy okazji: jeśli ktoś z Was w marcu 2004 lub 2005 roku dostał ode mnie maila z przepisami na kilka ciast (w formie załącznika .doc) - będę serdecznie wdzięczna za odesłanie mi tych przepisów. Są to cenniejsze od złota receptury, które zbierałam latami i za którymi bardzo tęsknię.

Zdj. by R.
SKŁADNIKI CIASTA:
2 szklanki mąki krupczatki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki imbiru (w proszku)
1/4 łyżeczki soli
masło do smarowania formy
mąka (też krupczatka) do wysypania formy
1 kostka (200 g) miękkiego (ogrzanego) masła
1/2 szklanki jasnego brązowego cukru
1 szklanka cukru pudru
4 jajka
otarta skórka z 1/2 cytryny
sok z 1/2 cytryny (ok. 50 ml)
1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

SKŁADNIKI LUKRU:
sok z 1/2 cytryny
otarta skórka z 1/2 cytryny
ok. 1 szklanka cukru pudru

WYKONANIE:
Nagrzewamy piekarnik do 180 st. C.
W miseczce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, imbir i sól, odstawiamy.
Dokładnie smarujemy formę na babkę masłem, po czym obsypujemy mąką. (Jeśli mamy foremkę, która tego nie wymaga - nie robimy tego). Tak przygotowaną foremkę odstawiamy w chłodne miejsce.
W makutrze lub mikserze ucieramy masło. Dodajemy brązowy cukier i ucieramy dalej (najlepiej - aż cukier przestanie być widoczny). Następnie dodajemy na zmianę jajka (po jednym) i cukier puder. Jeśli nie używamy ekstraktu waniliowego, tylko cukier waniliowy - dodajemy go teraz. Ucieramy, aż składniki połączą się, a masa będzie puszysta.
Dodajemy skórkę z cytryny i ekstrakt waniliowy. Nie przerywając ucierania dodajemy stopniowo mąkę (z dodatkami) i sok z cytryny.
Ciasto przekładamy do formy i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na ok. 40 minut. Jest gotowe, kiedy patyczek wsadzony w środek wychodzi czysty.
Po upieczeniu pozwalamy ciastu przestygnąć, a w międzyczasie przygotowujemy lukier ucierając razem wszystkie składniki. Może się okazać, że trzeba dosypać więcej cukru pudru, lukier musi być dość gęsty.
Delikatnie wyjmujemy ciasto z formy (czasem dobrze jest nożem podważyć brzegi). Polewamy lukrem i zostawiamy do zupełnego wystygnięcia.

WARIACJE:
Ciasto można wykonać w formie babeczek (muffinków). Papilotki wypełniamy wtedy w 2/3 ciastem i pieczemy krócej - zależnie od wielkości babeczek, zazwyczaj 20-30 minut.

niedziela, 26 maja 2013

Jak zrobić ciasto bez mąki?

Sure we can!
Z pytaniem w tytule postawionym tak śmiało musiałam zmierzyć się pewnego wieczoru, kiedy mając już w misce wszystkie składniki ciasta kaliszańskiego z wyjątkiem mąki z trwogą skonstatowałam, że tej ostatniej nie mam. Jakoś podstępnie wyszła, a przecież zawsze jest. Wieczór był późny, okoliczne sklepy zamknięte, sąsiedzi niezaprzyjaźnieni, a całodobowe Tesco w kinie Świt zbojkotowane i co tu robić?
Nie myśląc wiele przejrzałam zawartość szuflad i zamieniłam dwie szklanki mąki z przepisu na dwie szklanki bułki tartej plus paczkę budyniu bez cukru o neutralnym smaku. I co? I wyszło. Polecam dla urozmaicenia, ciasto jest równie pyszne, a ma ciekawą fakturę.
Jaki morał płynie z tej opowieści? Raz, żeby przygotować składniki przed przystąpieniem do gotowania/pieczenia, a dwa, że jak się ma mózg na miejscu, to z wielu sytuacji można wyjść obronną ręką w której niesie się nowe doświadczenie.

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Tosty francuskie czyli grzanki w jajku

Przez całe dzieciństwo jadłam u babci, a czasem też w domu grzanki. Grzanki w jajku konkretnie i bardzo je lubiłam. Kiedy w wieku dwudziestu paru lat, podróżując po zachodzie USA w małej knajpce w Astorii zamówiłam na śniadanie tosty francuskie, żeby dowiedzieć się, co to właściwie jest. I okazało się, że to ni mniej ni więcej, a właśnie grzanki w jajku. I tak jak pan Jourdain nie wiedział, że mówi prozą, tak ja nie wiedziałam, że jem tosty francuskie. Teraz już wiem, a smakują równie dobrze pod każdą ze wspomnianych nazw.
Jako dziecko znałam tylko wersję bez dodatków. Teraz już wiem, że można je podawać na słodko z dżemami, konfiturami, miodem, syropem klonowym itp. lub na słono, np. z serem żółtym, wędlinami i tak dalej. 

SKŁADNIKI:
8 kromek chleba tostowego (lub innego)
3 jajka
szczypta soli
2-3 łyżki mleka lub słodkiej śmietanki
masło do smażenia

WYKONANIE:
Jajka wbijamy do głębokiego talerza lub misko o dość dużym dnie (żeby zmieściła się kromka chleba), rozbijamy widelcem ze szczyptą soli. Dodajemy mleko, rozbijamy, żeby masa się połączyła.
W tak przygotowanym jajku zamaczamy chleb z każdej strony.
Patelnię rozgrzewamy i smarujemy masłem (uwaga, żeby się nie spaliło).
Na rozgrzaną patelnię kładziemy kromki chleba w jajku i smażymy na złoto z jednej i drugiej strony.

Jeśli planujemy zjeść swoje tosty z serem żółtym dobrym pomysłem jest położenie go na toście kiedy przewrócimy go na patelni na drugą stronę. Ser ładnie się wtedy roztopi.

poniedziałek, 5 listopada 2012

Jajko w szklance, czyli po wiedeńsku

Wiedeń, kawa po włosku
Wiedeńska może być odsiecz lub secesja, wiedeński może być walc lub tort. A po wiedeńsku można podać kawę lub jajko i tym ostatnim się tu zajmiemy.

SKŁADNIKI
(na 1 porcję)
2 jajka
łyżka masła
sól i pieprz
posiekana natka z pietruszki lub szczypiorek

WYKONANIE
Jajka gotujemy na miękko (5 minut, liczymy od momentu wrzucenia jajka do wrzątku) lub w koszulkach (4 minuty). W międzyczasie przygotowujemy tytułową szklankę (może być też kubek lub mała, głęboka miseczka). Naczynko ogrzewamy, wkładamy doń masło, żeby się rozpuściło.
Do tak przygotowanego naczynia wrzucamy ugotowane jajka - w koszulkach po odsączeniu i opłukaniu, a na miękko po wyjęciu ze skorupki. Solimy i pieprzymy do smaku, mieszamy widelcem, żeby otworzyć żółtko. Posypujemy posiekaną zieleniną i natychmiast podajemy.

Jajko w koszulce, jajka w koszulkach

"Każdy ma swój sposób na jajko" - do takiego wniosku doszliśmy z przyjaciółmi dyskutując dawno temu o upodobaniach kulinarnych. I moja ulubiona wersja jajka, już wtedy, w 2001 roku, to było jajko w koszulce. Gdzieś o nich usłyszałam, zrobiłam i polubiłam. Zazwyczaj jadłam je na kanapce z masłem, przykryte serem lub serem i szynką, przy czym ser cudownie się roztapiał. Po tamtej rozmowie włączyłam do swojego menu również jajko w szklance (po wiedeńsku), które zresztą można zrobić z jajka w koszulce. Natomiast jajko w koszulce sprawdza się zarówno do śniadania, jako alternatywa jajka sadzonego czy jajecznicy jak i jako dodatek do zup, np. zupy czosnkowej. W sosie (np. chrzanowym) może stanowić dnia obiadowe lub bardziej eleganckie, ciepłe śniadanie.

Jajko w koszulce powstaje, kiedy wrzucimy surowe jajko bez skorupki do gotującej się wody. Po ok. 4 minutach będzie ono dobre, tj. białko się zetnie, a żółtko pozostanie płynne. Ta metoda gotowania jajek ma tę przewagę nad gotowaniem w skorupkach, że w każdej chwili można zobaczyć i dotknąć, na jakim etapie jest nasze jajko. Nie ma niespodzianek. Julia Child pisze, że najważniejszym wymaganiem jest to, aby jajka były bardzo świeże. Są wtedy odpowiednio zwarte.

SKŁADNIKI
świeże jajka
1 łyżeczka octu na każde 1/2 l wody
gorąca woda

WYKONANIE
W raczej płaskim garnku gotujemy wodę - ok. 5 cm głębokości. Dodajemy ocet. Kiedy woda wrze, rozbijamy jajko i trzymając je tuż nad wodą, wrzucamy je do wrzątku. Drewnianą łyżką można przytrzymać białko przy żółtku przez 2-3 sekundy, żeby się nie rozlazło. Kiedy woda zawrze znowu, wrzucamy kolejne jajko. Za jednym razem najlepiej gotować do czterech jajek. Jajko można również rozbić wcześniej do małego naczynka i z tego naczynka przelać je potem do wody, ale nie wiem, po co tak komplikować.
Po 4 minutach wyjmujemy pierwsze jajko i sprawdzamy jego miękkość palcem. 
Jajka płuczemy w miseczce z wodą i podajemy. Można również je przechowywać - w lodówce zanurzone w wodzie. Przed podaniem odgrzewamy je wtedy w gorącej, osolonej wodzie.